Install Steam
login
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem
Na plus oczywiście zasługuje klimacik średniowiecznych bitew, mechanika gry i kilka miłych usprawnień uprzyjemniających rozgrywkę takich jak możliwość rozmowy z NPC z menu wioski/miasta/zamku. Gra potrafi naprawdę wciągnąć na wiele godzin.
Więc co takiego jest nie tak? Questy. Questy poboczne których różnorodność jest znacząco za mała i możemy w krótkim czasie odczuć powtarzalność i monotonię płynącą z rozgrywki. W późniejszym czasie możemy wysyłać swoich ludzi na misje samodzielne ale na początku gry kiedy nie dysponujemy jeszcze wystarczająco silnymi jednostkami to możemy nawet przez chwilę odczuć nudę.
Camp in the compound.
They doesnt give a single peak.